Już jutro na blogu pojawi się pierwsza część świątecznego imagina. Zaglądajcie jutro na bloga i czekajcie aż pojawi się pierwsza część. Zapraszamy do czytania :)))
piątek, 20 grudnia 2013
wtorek, 17 grudnia 2013
Zwiastun ŚWIĄTECZNEGO Imagina
Zapraszamy do oglądania i komentowania. Nie długo pierwsza część opowiadania. ;))
sobota, 14 grudnia 2013
Ważna !!! Informacja !!!
Z powodu małego zainteresowania i małej ilości komentarzy pod ostatnim imaginem z Liamem zawieszamy go. Jednak nie długo pojawi się nowy ŚWIĄTECZNY imagin do którego pojawi się zwiastun. Także czekajcie i bacznie obserwujcie naszego bloga. :)) Pozdrawiamy....
poniedziałek, 25 listopada 2013
Z Liamem cz.4
-Dziękuje i przepraszam. Jestem niezdarą, nie umiem nawet
założyć łyżew.
-Przestań przecież nic się nie stało. A teraz proszę o
uśmiech, bo już idziemy.
Po tych słowach chłopak wziął cię za rękę. Byliście już przy
wejściu na lód.
-To co idziemy ? – zapytał Liam.
-Idziemy. – złapałaś bruneta mocno za rękę i postawiłaś
pierwszy krok na lodzie.
Przez cały czas nie puszczałaś jego dłoni i naśladowałaś
jego ruchy. Po pewnym czasie już sama jeździłaś. Nawet ci się to podobało
jednak coraz bardziej przyśpieszałaś przy czym zgubiłaś Liama. Przestraszyłaś
się, zagapiłaś, straciłaś równowagę i wpadłaś. Na kogo ? Oczywiście na Liama.
-O hej. Szukałem cię. – powiedział, śmiejąc się.
-Dzięki, śmiejesz się ze mnie a to nie jest śmieszne.
-Masz rację nie jest śmieszne, to bardzo poważna sprawa.
-Jesteś okropny. – powiedziałaś z lekkim uśmiechem.
-Skoro atrakcje mamy już za sobą to zapraszam na gorącą
czekoladę.
-Z miłą chęcią.
Kiedy tylko się przebraliście udałaś się z Liamem do
pobliskiej kawiarni na gorącą czekoladę.
-Dziękuje ci ten dzień był naprawdę miły.
-Nie ma za co. Cieszę się, że ci się podobało.
Po czasie spędzonym w kawiarni chłopak zaproponował, że
odwiezie cie do domu.
-Dzięki za odwiezienie. Może wejdziesz ?
-Nie dzięki lepiej już pojadę.
-Wejdź, chociaż na chwilę.
-No dobrze.
Po wejściu do domu szybko znalazłaś jakiś film, zrobiłaś coś
do picia i razem z Liamem usiadłaś w salonie.
~Oczami Liamia~
Razem oglądaliśmy film jednak zobaczyłem, że [T.I] jest
zmęczona i już powoli zasypia. Po nie minięciu nawet 5 minut [T.I] zasnęła
opierając głowę na moim ramieniu. Lekko położyłem ją na łóżku przykryłem ją
leżącym obok kocem i chciałem już kierować się w stronę drzwi kiedy nagle [T.I]
złapała mnie za rękę.
-Idę do domu widzę, że jesteś zmęczona, nie będę ci
przeszkadzać.
-Ale ja nie chcę żebyś szedł.
Po tych słowach ukucnąłem przed [T.I] i lekko musnąłem jej
usta. Od razu odwzajemniono mój pocałunek, który był magiczny i jedyny w swoim
rodzaju. Tą noc
spędziliśmy razem to znaczy spędziłem ją z dziewczyną swojego życia.
3 komentarze i kolejna część. Mam nadzieje, że się podoba jeżeli nie to też napiszcie. :))
niedziela, 17 listopada 2013
Z Liamem cz.3
Kiedy wróciłem do domu wziąłem tylko szybki prysznic i
wskoczyłem do łóżka. Chwyciłem za telefon. Wpisałem numer [T.I] i napisałem
smsa : „Mam nadzieje, że jeszcze nie śpisz.” Zaledwie po kilku sekundach
dostałem odpowiedź : „Nie, jakoś nie mogę zasnąć ;)”.
L: „Ja też nie mogę zasnąć. Może to przez dzisiejszy dzień J”
[T.I]: „Na pewno J.
Dziękuje, że napisałeś.”
L: „Popełniłbym chyba największy grzech w swoim życiu gdybym
do ciebie nie napisał”
[T.I]: „Oj nie przesadzajmy.”
L: „Masz jakieś plany na jutro ? Może zechciałabyś się ze
mną spotkać ?”
[T.I]: „Z miłą chęcią się z tobą spotkam ;)”
L: „To co powiesz na lodowisko ?”
[T.I]: „Świetnie, tylko ja nie umiem za dobrze jeździć.”
L: „Spokojnie, ze mną będziesz bezpieczna. Ale teraz idź już
spadź, bo musisz być wypoczęta na jutro”
[T.I]: „Dobrze ale ty też idź spać. Dobranoc i do zobaczenia
jutro ;)”
L: „Dobranoc. Śpij spokojnie.”
~Oczami [T.I]~
Oboje zasnęliście z telefonami w ręku. Następnego dnia
obudziłaś się o godzinie 10.00. Zakładając szlafrok szłaś w stronę kuchni. Była
tam już [I.T.P].
-Hejka.- przywitałaś się.
-Hej.
-Jadłaś już śniadanie ?
-Nie, czekałam na ciebie.
-Dzięki. To co jemy ? Może tosty ?
-Wiesz, że na tosty zawsze mam ochotę.
Po kilku minutach śniadanie było gotowe. Zaczęłyście zajadać
się pysznymi tostami.
-Słuchaj, bo Louis mnie poprosił, żebym pojechała z nim dziś
wybrać prezenty dla jego rodziny. Mam nadzieje, że się nie obrazisz.
-Nie no coś ty. Z resztą ja też mam na dzisiaj plany.
-To świetnie.
O godzinie 12.00 kiedy właśnie skończyłaś się ubierać
zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłaś otworzyć. Zobaczyłaś Liama.
-Hej, już jesteś.- powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
-Mam nadzieje, że to nie za wcześnie ale nie mogłem się już
doczekać.
-Nie. Poczekaj założę tylko kurtkę i możemy już iść.
Kiedy wyszłaś z domu zauważyłaś czarne auto.
-Masz już prawo jazdy ?
-Tak. Ty jeszcze nie, prawda ?
-Niestety nie ale mam zamiar nie długo zdawać.
-Możemy pouczyć cię jeździć.
-Chętnie ale może lepiej jak minie zima.
-Jak wolisz.
-Z takim nauczycielem to wszystkiego można próbować.
-Dziękuje, no ale już jesteśmy.
Byliście już na miejscu. Weszliście do środka. Liam zapłacił
za wejście więc poszliście ubierać łyżwy. Ty miałaś wypożyczone, ponieważ nie
potrzebne ci były własne gdyż nie umiałaś tak dobrze jeździć. Liam natomiast
miał własne. Już na samym początku poległaś, bo nie radziłaś sobie z zapięciem
łyżew. Liam zobaczył, że sobie nie radzisz i od razu do ciebie podszedł. Nic
nie mówiąc ukucnął przed tobą i zajął się łyżwami. Widząc twoje zakłopotanie w
tej sytuacji powiedział
-Gotowe. Teraz będziesz mogła spokojnie jeździć.
-Dziękuje i przepraszam. Jestem niezdarą, nie umiem nawet
założyć łyżew.
Mam nadzieje, że się podoba. Jedna część będzie pojawiała się raz na tydzień. Spowodowane jest to nauką. Myślę, że to nie sprawi wam to szczególnych problemów. Zapraszam do czytania. :)
wtorek, 12 listopada 2013
Z Liamem cz.2
-[T.I].- powiedziałaś nieśmiało odwracając wzrok od Liama.
-A może pójdziemy coś zjeść ? Jestem strasznie głodny. Co wy
na to ?- zaproponował Louis ubierając kurtkę.
-To świetny pomysł. W takim razie chodźmy. – powiedziała [I.T.P]
łapiąc za rękę Louisa.
Czułaś się trochę nieswojo, ponieważ twoja przyjaciółka szła
w objęciach swojego chłopaka a ty szłaś z tyłu razem z Liamem, którego w ogóle
nie znałaś. Między wami była niezręczna cisza, którą nagle przerwał głos
chłopaka.
-A więc jesteś przyjaciółką [I.T.P]. A można wiedzieć od
kiedy się przyjaźnicie ?
-Tak, w zasadzie to przyjaźnimy się od przedszkola. A ty i
Louis ?
-Ja z Louisem znamy się dopiero kiedy mieliśmy po 16 lat.
Ale ty i [I.T.P] to naprawdę wytrwała przyjaźń.
-Tak, ale wasz też taka będzie zobaczysz.
-Planowałyście, że kiedyś razem zamieszkacie ?
-Tak. Już od dziecka myślałyśmy nad tym, że kiedy będziemy
już dorosłe to zamieszkamy razem i będziemy przyjaciółkami na zawsze.
-To naprawdę niesamowite. A jeżeli chodzi o ciebie to
dlaczego się tu przeprowadziłaś ? Bo z tego co mi wiadomo to nie jesteście z
tond.
-To prawda. Przyjechałyśmy tu, bo uważałyśmy, że tutaj
będziemy mieć większe predyspozycje do dalszej pracy.
-A jeżeli mogę wiedzieć to co teraz robisz ?
-Studiuję stosunki międzynarodowe. Od zawsze interesowały
mnie języki i kultury innych krajów.
-Ja też studiuję. Wybrałem się na technologię muzyczną.
-WoW ! A dlaczego akurat muzyka ?
-Od zawsze mam z nią styczność. Kocham muzykę więc nie
wyobrażam sobie bez niej życia.
Tak miło wam się rozmawiało, że nawet nie zauważyliście jak
doszliście na miejsce. Po zjedzonym posiłku ruszyliście jeszcze na małe zakupy.
Chłopcy odprowadzili was do domu.
-Miło mi się z tobą dzisiaj rozmawiało. – powiedział Liam
pokazując swój nieziemski uśmiech.
-Mi również. – odpowiedział odwdzięczając się tym samym.
-Mam nadzieje, że jeszcze spotkamy się w starym roku.
-Ja też mam taką nadzieję.
-W takim razie ……………..
-[T.I] ?!?! – zawołała cię przyjaciółka.
-Już idę ! Przepraszam muszę już iść. Do zobaczenia.
~Oczami Liama~
-Paa... –odpowiedziałem.
Po chwili kiedy [T.I] już odeszła poczułem coś twardego w mojej
ręce. Zobaczyłem kartkę. Otworzyłem ją a tam był numer telefonu i podpis [T.I].
Wtedy mocno zacisnąłem kartkę w dłoni idąc w stronę domu.
Przepraszam, że taka krótka ta część. ;) Mam nadzieje, że to nie sprawi wam problemów z czytaniem. ;)
czwartek, 7 listopada 2013
Z Liamem cz.1
Jesteś 17-letnią vlogerką, która ma już na koncie występy w
programach śniadaniowych, kilka artykułów w czasopismach młodzieżowych ja
również wielu wiernych fanów. Jesteś szczęśliwa z tego co masz, ponieważ we
wszystkim co robisz wspierają cię najbliżsi czyli rodzina i twoja najlepsza
przyjaciółka. Teraz ciągle nagrywasz haule zakupowe, ponieważ zbliżają się
święta i to okazja do kupowania nowych rzeczy. Grudzień się dopiero zaczął ale przeceny
są już widoczne więc trzeba korzystać. Chłopak twojej przyjaciółki Louis jest
piłkarzem i miał 6 grudnia z okazji mikołajek grać mecz charytatywny.
Oczywiście obydwie zostałyście zaproszone.
-W co się ubierasz na mecz ?-zapytałaś przeglądając ubrania.
-Przecież to dopiero w sobotę, masz jeszcze trzy dni.
-Nieważne. Nawet na meczu trzeba dobrze wyglądać.
-Nie przesadzaj, z resztą nawet nie wiesz jaka będzie
pogoda.
-Oj tam, oj tam.
-Mój Louis będzie grał. – powiedziała radośnie [I.T.P].
-Też bym była dumna z takiego chłopaka.
-No właśnie, powinnaś sobie w końcu kogoś znaleźć.
-Mówiłam ci już coś na ten temat. Nie potrzebuje teraz chłopaka.
Z resztą jak się zakocham to wtedy pogadamy.
W sobotnie przedpołudnie byłyście już pod stadionem. [I.T.P]
pocałowała jeszcze swojego chłopaka ty życzyłaś mu powodzenia i poszłyście na
trybuny zająć swoje miejsca. 15 minut po rozpoczęciu meczu zauważyłaś, że jakiś
dość wysoki chłopak zajął miejsca niżej was. Widać było, że się spóźnił. Co
jakiś czas spoglądał w waszą stronę.
-Ej patrz jakie ciacho !- powiedziała twoja przyjaciółka.
-No, niezły jest.
-I co chwilę się tu spogląda.
-No i co ?
-Nie, nic tak tylko mówię.
Po zakończonym meczu poszłyście do Louisa.
-Dziewczyny chciałbym wam kogoś przedstawić.
-A kogo kochanie ?- zapytała [I.T.P]
-To mój przyjaciel Liam. Zaprosiłem go na mecz. O właśnie
idzie.
Nagle zobaczyłaś, że w waszym kierunku zbliża się ten wysoki
chłopak, który się spóźnił.
-To właśnie Liam.
-Miło mi was poznać.
-To jest moja dziewczyna [I.T.P].
-Cześć jestem [I.T.P].
-Miło mi, ja jestem Liam.
-A to jest jej najlepsza przyjaciółka [T.I].
-Liam. – powiedział chłopak podając ci rękę.
Przepraszam was bardzo za to, że musieliście tak długo czekać ale to wszystko przez tą szkołę. Mam nadzieje, że teraz już wszystko będzie szło systematycznie. Życzę miłego czytania. ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)